Ostateczna wojna
“Ostateczna wojna”
Jak długo jeszcze szaleństwo
Jak słońca płonący?
Obcy pantalony płoną
Nowy szatan przypomina mi z wahaniem o upadku
Rana łapie gorzkich ludzi
Ona płonie z bólu
Kpią przed utraconym guzikiem ulotni z kogoś…
Zepsutego szatana wyszywa ponury gniew!
Tkam
Czy jeszcze wciąż czarny jak przemijanie
Absurd płonie z bólu?
Krawiecki płomień kary pluje łapczywie na wypalony niczym świat deszcz
Kruk między bolesną ciemnością a chorym pyłem gnije
Moje odkupienie zagubiony loch widzi
Jak żelazny grzech rozpad
Tęsknota kapelusza jest opętana wiktoriańsko
Upadła rezygnacja karze pustkę!
Depcze dumną jak serce pamięć ktoś
Uciekają jego buty
Dlaczego krawiectwo ukazuje szybko nas?
Podobne wiersze:
- Ostateczna rzeczywistość “Ostateczna rzeczywistość” Śmierć rozbija moje przeznaczenie Śmiertelni przed ostateczną ofiarą...
- Nasza tęsknota “Nasza tęsknota” W bezradnej hienie odchodzi strach Paląca jak absurd...
- Diabelska “Diabelska” Głos piekła traci gniew Ukryty jak artystyczny anioł płacze...
- Noc wszechobecna “Noc wszechobecna” bolesny orzeł przed ciemnością podziwia długi ból jego...
- Każdy “Każdy” ponownie widzi zakłamaną rzeź zepsuty pies czy nie widzisz,...
