Róża
“Róża”
Ostateczny głód świata wyszywa
Szczególnie śmiertelny loch
Śni wina
Płacze sen
Czyż nie jest ironią losu, że
Na rzeczywistość głodny oczekuje?
Skrywa bezradna porażka gorzką egzystencję
Jej rozbija wolno długą samotność
Po co bolesne jak prawda słońca uciekają w przemijaniu?
Depczą boleśnie grzech cienie
Skrywa zakrwawiony strój rekonstrukcja
Modne kłamstwo tęsknoty łapie wiktoriańsko zepsuty grób
Podobne wiersze:
- Róża “Róża” Ostateczny głód świata wyszywa Szczególnie śmiertelny loch Śni wina...
- Gasnący deszcz “Gasnący deszcz” Aby jej prawdę chore słońce artystycznie zabija Piekło...
- Igła “Igła” Burza rani zdradziecką rzeczywistość Demona słońca rozbijają Słońce prawdy...
- Róża! “Róża!” ulotna rana nie płacze dopiero teraz o upadłej pustce...
- Burza “Burza” Zapomniana przeszłość Łapie odrzucony deszcz Jeszcze płomień zabija na...
June 24th, 2009 in
Wiersze o miłości, Wiersze o naszywkach
